poniedziałek, 20 marca 2017

Wiosennie

To już 500 setny post na blogu-co prawda ostatnio trochę rzadziej piszę ale jakoś czasu nie ma by siadać częściej do pisania:)Ostatnio zrobiłam sobie rowerową wycieczkę po stawach w poszukiwaniu wiosennych kwiatów.Już sporo się dzieje,więc gdzie słońce mocniej świeciło tam zakwitły już wiosenne kwiaty takie jak miodunka
ziarnopłon
Na stawach w Krępnej miałam pierwszego pierwiosnka,ale też jak co roku można zobaczyć jak traktuje się nieużytki:(
Tym razem na takim spalonym terenie znalazłam obrożę zakładaną łabędziom niemym-jak tu trafiła nie wiem truchła ptaka nie było.Ptak był znakowany w 2016r jako 2letni ptak na zimowisku potem raz odczytany i tylko obroża została.
Na spalonej łące żerował tez dzięcioł zielony-pewnie kopce z mrówkami ucierpiały w ogniu i on wybierał resztę.
Na podmokłych terenach "szczakla" można znaleźć już pierwiosnki co prawda narazie liście ale wiosna budzi się na całego.
wiosennych motyli też z dnia na dzień coraz więcej.Rusałka pokrzywnik
Na polach zobaczymy czajki i wrony siwe.
Byłam też w lesie za przylaszczkami ale zamiast nich spotykałam motyle i tak idąc za jednym patrzę w bok a tam chmara jeleni-niestety foto tylko takie kiepskie-gdybym wcześniej popatrzyła może by były lepsze foty:)
Niestety obudziły się już kleszcze trzeba uważać bo ja na spodniach miałam 2.W niedzielę koledzy zabrali mnie na objazdówkę po stawach i nie tylko-mogłam zobaczyć tereny podmokłe w zamku w Rogowie op.
A to koledzy z pozujący na tle zamku w Rogowie op.:)
Na polu spotkaliśmy 2 koguty bażanta walczące choć w pobliżu nie było samic:)
Mewy z mostu na Osobłodze
I remiz z soboty z "kopli" było co najmniej 10 osobników.

niedziela, 12 marca 2017

Rezerwat Łężczok,kopalnia Górażdże i karmnik

Sobotni dzień spędziliśmy w rezerwacie Łężczok co prawda wypad taki spontaniczny bo był planowany na niedzielę ale,że pogoda się klarowała to padło na sobotę.Jak na to miejsce ptaków mało-z ciekawszych para rożeńców,hełmiatka,świstuny,krakwy,2 bieliki sporo śmieszek,łysek i głowienek.Nawet łabędzi malutko-zaledwie kilka.Za to gęsi było ok 400.Wszystko daleko i z fot nici:(Tylko łyski i łabędzie trochę się ganiały:)
Pokazał się już czosnek niedzwiedzi.
Jak zwykle zatrzymaliśmy się przy stawie w Dziergowicach tam też pilarze robią spustoszenie a na stawie sporo egzotyki.Jednak naszą uwagę przykuł ssak zza płotu mianowicie renifer były 2:)
Po drodze zajechaliśmy do Krasowej zobaczyć czy już lepiężniki różowe kwitną i naszym oczom ukazał się przykry widok-rolnik postanowił zaorać trzcinowisko zostawiając tylko pas 1,5m przy drodze.Niewiele zostało lepiężników:(I tak tam nic nie posieje bo teren podmokły ale ważne że zaorał i już dopłatę dostanie.
A wczoraj rano pojechaliśmy na kopalnie i mimo,że pogoda byle jaka to mogliśmy podziwiać jelenie:)
A w domowym karmniku drobnica liczniejsza niż zimą:)Sierpówki już tylko 3-4 pary przylatuje ale za to szczygły,czyże,dzwońce dopisują:)

poniedziałek, 6 marca 2017

Grabówka 5.03.2017

Wzeszłym roku dokładnie w ten sam dzień byliśmy na piaskowni.Tym razem poranek był mało optymistyczny bo jak tylko wyjechaliśmy zaczął padać deszcz i w zasadzie nie odpuszczał prawie całą drogę.Były myśli by zawrócić al dobrze,że tego nie zrobiliśmy:)Na miejscu słońce wyszło i tylko czasem spadło parę kropli deszczu:)Próbowaliśmy znaleźć to wszystko co widzieliśmy w zeszłym roku:)
Łabędzie są:)
Co ciekawe to zbiorniki były częściowo zamarznięte,gdzie w okolicy już jakiś czas temu lodu nie ma.
Potem kolej na zaliczenie pliszki siwej i ta nie zawiodła a nawet były 2:)Dalej pokazały się gęsi gęgawy.
Spacerowaliśmy sobie po ścieżkach rozglądając się za oznakami wiosny,w oddali słychać było żurawie.W pewnym momencie zobaczyliśmy 2 łanie-tyle,że daleko były.
W miejscu gdzie w zeszłym roku mieliśmy traszki tym razem była żaba:)
I jeszcze zalana wodą rosiczka okrągłolistna:)
Śpiewający trznadel siedzący na drzewie.
I kwitnący podbiał.
Przyjechali też rajdowcy-to już wiosna....
Łabędzie jak lodołamacze kruszyły lód by płynąć naprzód.
Gęgawy wylądowały na lodzie głośno oznajmiając swoją obecność:)
No i lerka było ich z 4 pięknie śpiewały towarzysząc nam podczas spaceru-bardzo lubię ich śpiew:)
Już się zaczną mam nadzieję częstsze wizyty na piaskowni:).

czwartek, 2 marca 2017

Lasy

W ostatnim czasie jak tylko jest pogoda jeżdżę sobie po lasach i tych bliższych i tych dalszych w poszukiwaniu wiosny:)Choć jeszcze nie tak dawno śnieg gościł na polach i w lasach to już czuć było powiewy wiosny za sprawą dzięciołów:)
I nie tylko bo pokazały się już czarki:)
A w tarninowych ostojach znajdziemy mąkle tarniową:)
W lasach gdzie zwierzyny więcej niż u nas znajdziemy takie drzewa spałowane przez jelenie i sarny.
Niektóre stawy jeszcze z małą ilością wody ale łabędzie już zajmują swoje rewiry lęgowe:)
Koniec lutego przyniósł iście wiosenną pogodę 13stopni to grzech było w domu siedzieć.Ruszyłam w las taki fajny,podmokły,gdzie swego czasu lęgły się żurawie.Można było zobaczyć ganiające się dzięcioły duże,średnie i czarne,pierwsze motyle,obudzone pszczoły pijące wodę nas stawem.
No i żurawie cicho lecące nad drogą i gdybym akurat nie fotografowała myszołowa to nawet bym ich nie zauważyła:)
A w domowym ogródku pierwsze krokusy:)