sobota, 17 czerwca 2017

terenowo i ogrodowo:)

Oj trochę się ociągam z pisaniem na bloga ale po pracy chwila odpoczynku i ruszam w teren a jest tyle miejsc,które powinnam skontrolować,że nie wiem w którym kierunku jechać:)A wszędzie może być ciekawie.Tak jak było w przypadku odwiedzin łączki storczykowej-tym razem trafiłam na wełniankę szerokolistną to kolejna roślina odkryta na tym stanowisku.Ostatnio trochę walczyłam z trzciną za pomocą sekatora taka ochrona czynna zapobiega zarastaniu i daje dostęp do słońca chociażby wełniance,która je lubi:)
Z innych ciekawych roślin z naszej okolicy to szafirek miękkolistny-uznany za wymarły w woj.opolskim jednak się znalazł na 2 stanowiskach.Tu akurat "przeżył" kopanie rowów ale kolejne miejsce,które było z 100m dalej niestety już nie i pewnie gdzieś zalega w jakimś dole:(Chciałam po kilku dniach zrobić dokumentację wzrostu ostatniego pędu kwiatowego jednak kosiarka była szybsza:(I tak to u nas jest z ochroną rzadkich gatunków najlepiej jakby nic nie wiedzieli bo nie ma problemu-dlaczego tak boją się przyrody?
Innym ciekawym znaleziskiem jest kruszczyk sp. -muszę poczekać aż zakwitnie by dało się go oznaczyć-niestety w promieniu 100m nie znalazłam innych okazów-oby doczekał kwitnienia....
Buławniki wielkokwiatowe jeszcze tydzień temu kwitły,zwłaszcza te w zacienionych miejscach gdzie później wyszły.
Teraz czas na futro a dokładniej na koziołka zajętego posilaniem się w zbożu gdzie było też pełno kąkoli-coraz rzadszej rośliny z uwagi na stosowanie oprysków i dokładnie czyszczonych zbóż.
Na starorzeczu w Obrowcu osoka aloesowata opanowała już niemalże cały niewielki zbiornik.
Byliśmy też na Grabówce i udało mi się pierwszy raz zobaczyć samicę lecichy białoznacznej-zawsze widywałam samce.
W małym bajorku pływała sobie larwa pływaka żółtobrzezka-dorosłego osobnika też złapałam ale nie miałam w czym ładnie sfotografować:(
I gruszyczka z przekwitającymi kwiatami-2 stanowiska oddalone od siebie o ok 100m.
A teraz kilka fot z ogrodu.Oczywiście największy ruch przy facelii ale i inne kwiaty przyciągają owady.Na foto pustynnik-który przybył w zeszłym roku z dzikiego wysypiska.W tym roku zaszczycił nas pięknymi kwiatami:)
Pierwiosnek storczykowaty-zawsze mi się podobał,2 próby posiania z nasion zakończone fiaskiem a przypadkowy zakup po przecenie w zeszłym roku dał taki rezultat:)
no i oczywiście goździki wszędzie ich pełno i w różnych kolorach-tak bajkowo nie wyobrażam sobie bez nich ogrodu.Dokupiłam ostatnio pysznogłówki i w myślach jeszcze szałwia omszona w 3 kolorach.Ostatnio skupiam się na roślinach miododajnych tak by cieszyły oko i były pozyteczne:)
PRZY OKAZJI PROSZĘ WSZYSTKICH ZNAJOMYCH O GŁOS NA NASZ DĄB "KARLIK" ZGŁOSZONY NA DRZEWO ROKU Z KLUBU GAJA.WCHODZAC NA STRONE DRZEWOROKU.PL MOZEMY ODDAC GŁONA NA KARLIKA Z GOGOLINA-ZALEZY NAM BARDZO BO CHCA GO WYCIAC I NASZA WALKA O TEN 200LETNI DĄB NADAL TRWA-POMÓŻCIE-GŁOSOWAĆ MOZNA NIESTETY TYLKO Z KOMPUTEROW STACJONARNYCH-PROSZE TYCH CO CHODZA DO SZKOŁY BY NAGLOSNILI TEMAT W KLASACH WŚRÓD ZNAJOMYCH-DLA NAS TO WAŻNE....MUSIMY GO URATOWAC JEST HISTORIA NASZEGO MIASTA.

wtorek, 6 czerwca 2017

z początku czerwca....

Dzisiaj będzie ptasio i owadzio wszak to sezon bardziej na owady ale ptaki też się pokazują i czasem dają się sfocić:)Zacznę od odwiedzin kamieniołomu ale po drodze na wysypisku kilkanaście śmieszek i kawki-te uwiecznione jak siedziały na słupie:)
Na kamieniołomie sporo modraszków głównie ikary ale są też i inne gatunki:)
znajdziemy tu też rzadki gatunek rośliny-mianowicie Traganek duński-jedyne stanowisko w woj.opolskim do tego nikt nie dba o to by ten kawałeczek 6x2m w jakiś sposób zabezpieczyć przed rozjeżdżaniem przez quady:(W zasadzie kto by się przejmował jakąś tam roślinką jak można zgarnąć hajs za wynajem terenu:(.
w drodze powrotnej przy stawie myszołów.
I młode kruki na słupie.
sobota to ostatnie liczenie kwadratu 2x2 ptaków śreniolicznych.Po drodze para gąsiorków na zniszczonej remizie bo komuś się przypomniało,że akurat w tym roku musi to zniszczyć:(
W lesie spotkałam wiewiórkę-w zasadzie to ona się narzucała by ją sfocić:)
I potrzeszcz z materiałem-pewnie gniazduje na niużytku-o świcie gwarno tam jak w ulu:)
Popołudniu skoczyłam z tatą na "kople" a tam para łabędzi z 6 maluchów-dorosły ptak z przyponem wbitym w szyję:(
Pięknie pozował Lycaena dispar i choć z złozonymi skrzydłami to wyszedł ekstra:)
I śpiewający trzciniak pod słońce:)
I parka ważek żagnica ruda w miłosnym spotkaniu:)
W niedzielę odwiedziliśmy kosorowice-na stawach pustki ale na polach pierwsze w tym roku kuropatwy i odzywająca się przepiórka.Skoszone łąki i pachnące siano-aż nie chciało się do domu wracać:)Potem jeszcze na chwile skoczyliśmy na staw w Rozwadzy,po drodze w Obrowcu taki mural i co jakiś czas dochodzą nowe rysunki:)
A na stawach pierwsza w tym roku szafranka czerwona:)
teraz trochę mniej czasu na foty bo praca mnie znalazła i tylko popołudnia do dyspozycji i weekendy ale i tak prawie codziennie jestem w terenie chyba,że pada:)

poniedziałek, 29 maja 2017

Objazdówka i Grabówka.

Sobota to bardzo wczesna pobudka i ruszyliśmy na Grabówkę ale zanim minęliśmy naszą ulicę zobaczyłam sarnę z 2 maluchami-trzyma się tu od lat,jeszcze w okolicy trochę pól uprawnych i łąk a przyzwyczajone od lat sarny nadal tu wracają.Jeszcze 17lat temu jak tu się wprowadziliśmy to wokół były same łąki i pola uprawne od tego czasu wybudowano ponad 60 domów.....
Na Grabówce byliśmy już przed 7 rano spokój cisza,pierwsze pokazały się znowu gęsi i łabędzie z młodymi.
Trochę ważek latało ale nie chciały siadać:(pogoda była super tylko te komary-masakra. Po przyjeździe do domu skoczyłam na kamieniołom za motylami-sporo już lata gatunków ale ja szukałam Proporzyca marzymłódka (Tyria jacobaeae) i były:)
A w niedziele wstałam o 5 rano i bez śniadania siadłam na rower i w teren-celem była łączka storczykowa by potwierdzić niektóre gatunki:)udało się:)Motyle jeszcze w porannej rosie:)
Ganiały się kukułki-udało się uchwycić jedną.
Na nawłoci oddawały się miłostkom szewnica miętówka:)
A przy lesie spotkałam trzyszcza polnego.
A na podwórku rozgościły się wróble,kos-obiega cały mój pożytek dla pszczół. i sierpówki.
Przepraszam,że nie pisze u Was komentarzy-poprostu ostatnio mało siadam przy kompie a poczte sprawdzam w telefonie.

wtorek, 23 maja 2017

Kosorki,kasztal,rozwadza

Wybraliśmy się na stawy w Kosorowicach zobaczyć co tam się dzieje ciekawego-fakt,że było pochmurno sprawiał,że trudno o fajne fotki.Ogólnie pustawo-para łabędzi,sporo śmieszek,rybitwy rzeczne i brzegówki.Na skarpach i wysokich roślinach śpiewały pliszki siwa i żółta.
Kolejne miejsce odwiedzone choć w dość szybkim tempie(siostra miała na popołudniu do pracy)to staw w przysiółku Kasztal.Tam słyszeliśmy bąka,było 2 pary gęgaw ale bez młodych i krzyżówka z co najmniej 8 młodymi.Poszliśmy pochodzić po lesie i w stałym miejscu można spotkać torfowce a jeden z nich coraz rzadszy w woj opolskim to Sphagnum magellanicum -bardzo ładny:)
A także siódmaczka leśnego-sporo go tam rosło:)
Kolejny dzień to odwiedziny kopalni a tam zaskroniec i kruszczyk,którego oznaczę jak zakwitnie o ile go nie zadeptają:(
A wczoraj odwiedziliśmy stawy w Rozwadzy-na wodzie pusto ale w trzcinach sporo śpiewającej drobnicy,lęgowe kwiczoły,sporo kukułek,trzciniaków,remiz.Na polu gdzie stoi jeszcze woda była czajka.
Fajnie kwitnie łubin-ten akurat sfotografowany na stawach w Krępnej gdzie potem pojechaliśmy:)
Tam też spotkaliśmy chrabąszcza majowego:)
Na stawach też pusto-perkozy chyba straciły lęg bo ich nie ma,łabędzie nie przystąpiły do lęgów.W drodze powrotnej jechaliśmy zatankować auto i na jednej z ulic spotkaliśmy taką cukrówkę razem z sierpówkami:)pewnie uciekinier z hodowli albo celowo wypuszczony.

poniedziałek, 15 maja 2017

Objazdówka i Grabówka

W sobotę postanowiłam zrobić objazdówkę rowerową-słoneczko pięknie świeciło to i fajnie się przemierzało lasy i pola.Ostatnio będąc na łączce storczykowej znalazłam 7 okazów kozłka całolistnego(Valeriana simplicifolia)a będąc znowu tam na drugiej łączce znalazłam kolejne 8 tylko ładniejsze(zdrowsze)-postanowiłam oczyścić im miejsce z trzcin i wyrastającej nawłoci,tylko,że zamiast założyć rękawiczki to robiłam to bez co skutkowało pocięciem palców(polało się trochę krwi).
W innym miejscu rośnie inny kozłek-kozłek bzowy(Valeriana sambucifolia)-jeszcze trochę i zakwitnie:)
Kolejnym fajnym miejscem był lasek koło Krępnej tam zazwyczaj tylko drogą przejeżdżałam ale tym razem weszłam do lasku-jakie tam łany konwali majowej(Convallaria majalis )-jak to zakwitnie to będzie pięknie:)
A w łegu przy stawach w Krępnej łany czosnku niedzwiedziego-niesamowity widok:)
A na "golcie" krętogłów postanowił zobaczyć jak rosną mazurki ku sprzeciwie rodziców maluchów:)To też może świadczyć o tym,że coraz mniej drzew dziuplastych,w których ptaki mogą odbywać lęgi:(
A niedziela to kolejne odwiedziny piaskowni Grabówka-na początku była mgła taki typowy jesienny krajobraz z pajęczynami w tle:)
Potem pokazała się para łabędzi z maluszkami-jest 6:)
Poszliśmy szukać ważek,po drodze słyszeliśmy bąka,widzieliśmy gęgawy z maluchami-rosną jak na drożdżach:)jak zwykle śpiewały lerki,świergotki drzewne,dudek,dzięcioły duże karmiły młode.Przeszliśmy większość trasy jaką mieliśmy zaplanowaną ale jakoś skromnie z ważkami.Wchodząc w jedną z dróg dostrzegłam roślinki,które lada dzień rozkwitną to była gruszyczka mniejsza-nie wiem czy na 100% dobrze oznaczyłam bo pewnie trzeba czekać aż zakwitnie:)
A potem dotarliśmy do niewielkich stawów a tam wreszcie trafiliśmy na ważki a raczej ważkę-szklarkę zieloną-w 4 stadiach:)ale się ucieszyłam-trza było odrazu tu zajrzeć:)
I jeszcze ważka czteroplama na koniec:)
Ostatnio na moim blogu przeważają rośliny i owady a to dlatego,że w tym roku nie mam miejscówki by focić ptaki i przy okazji podjęłam decyzję o sprzedaży lustrzanki-zostanę przy kompakcie,który jest w ciągłym użytku.