niedziela, 22 lutego 2026

Sesje foto ptaków wodnych i drapoli.

 W zeszłym tygodniu ponownie udaliśmy się na osłobogę na kaczuchy,słońca znowu brakowało ale modeli nie.Standartowo dałam im pszenicy i tym razem zleciały się miejskie gołębie.

część stada
Potem wkroczyły łabędzie i reszta towarzystwa czyli krzyżówki i łyski.



świstun

Kolejny dzień to zima dała o sobie znać i śniegu trochę napadało.Fotka z kopli


 W tygodniu nie było kiedy wyskoczyć w teren poza czwartkiem kiedy na godzinkę skoczyłam w jedno miejsce zabrać butelki .Po drodze przykry widok 2 saren zabitych przez samochód.I spotkanie z myszołowem włochatym.


 Miałam teraz popołudniówki i w piątek cały czas myślałam czy by nie pojechać do czatowni-odkładałam te wyjazdy całą zimę bo się nie chciało bo pogoda,bo daleko,bo...Ale wreszcie nadszedł dzień by zrealizować swój plan i tak też się stało w sobotę.Wstałam wcześnie szybkie śniadanie,po drodze do dino po szkielety i dla mnie papu i do czatowni.Wlazłam i tak czekam i czekam,mija godzina i nic-myślę sobie jeszcze 15min i spadam bo nie ma sensu.Gdy nagle zjawił się kruk pokrzyczał trochę na chwilę siadł na ziemi i poleciał.Minęło z 5min i się całe towarzystwo zleciało myszołowy,kruki,wrony siwe i sroka.Ochoczo ucztowały nie zwracając na wysunięty i ruszający się obiektyw.Trochę z ostrością problem ale jeden kruk fajnie postawił nad oczami "brwi".


 I fotki

myszołów

wrona siwa

sroka

kruki i myszołowy




Jak wszystko zjadły towarzystwo się rozleciało i ja wylazłam z budy.Zaczął padać śnieg ale ruszyłam na objazd terenu czyli szczakiel,czerwone górkiprzez zakrzów i stepy do domu i tak mi zleciało 7h w terenie.Podczas dalszej drogi jedynie stado skowronków się trafiło i mysz polna.

nie widać mnie:)
A dzisiaj miała być powtórka z czatowni ale,że padało to sobie odpuściłam.Jak przestało tato chciał jechać w teren to padło na kosorki.Po drodze zbiórka surowca,oj pod kosorowicami tego było hehe,cześć trafi na złom a część do butelkomatu.Na kosorkach na dużym stawie spore oparzelisko gdzie trzymało się spore stadko kaczuch i gęsi zbożowych.

zbożówki

Z innych kaczek były cyraneczki,krakwy,czernice,głowienki,kormorany,3 łabędzie nieme.


 
miał cierpliwość

krakwa i cyraneczki


W oddali na łące dostrzegliśmy czaple białe kłucące się ze sobą-szkoda,że ostrość poszła na krzaki:(


cyraneczki na lodzie
Pzw tarnów opolski ogłosiło,że można już łowić na siódemce-ciekawe co jak chyba tam nic już nie zostało a przy takim lodzie pewnie co zostało się wydusiło.Na pasach bez wody leżą dziesiątki pustych małży i szczątki raków pręgowatych.A staw rozjeżdżają krosowcy.To na tyle powoli zbliża się wiosna trzeba dokończyć zadania,które się zaplanowało i już tylko czekać na wiosne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz