wtorek, 24 marca 2026

Wiosna i kontrole stanowisk roślin

 Wiosna zagościła na dobre choć z porannymi przymrozkami a i bez opadów,ledwie jakiś kapuśniaczek i tyle.Babrzyska wyschły zwierzyna szuka miejsc z dostępem wody.Wpis zacznę od wypadu do groszowic zobaczyć na kamienie czy coś uda się znależć i jak się tam zmieniło po roku nieobecności.Znalazłam 3 drewka,dużo żwiru zabrudzone co uniemożliwiało szukanie opolskich agatów.Ptaków też niewiele głównie gęsi,krzyżówki i łabedzie.


 
Przy okazji pochodziliśmy za surowcem do butelkomatu i wpadło z tego zbioru 40zł tyle znikło puszek i pet 99% nie kaucyjnych czyli można przyjąć 400 opakowań.Po drodze zajechaliśmy na kosorki tam ptasi standard ,woda mocno w dół leci a staw 7demka wygląda jak kałuża.Kolejne wypady to blisko wokół chałupy ale nic ciekawego nie spotkałam jakoś cichawo w lesie,na polach nawet skowronków nie słychać jak na niektórych miejscach.Niedziela to poranny wypad na kopalnie poszwendać się i tu woda w niektórych stawach mocno spadła.Na siwym "wedkarz zrobił sobie stanowisko i jak czyścił z ziela wodę nawalił hałde na stanowisko kruszczyka błotnego:(wytargał głównie ramienice chara hispida.Udało się sfocić parę mszaków,pierwiosnka,przylaszczki i lepiarki wiosenne.

przylaszczki

znajdz lepiarkę:)

A z grzybów krążkownicę wrębiastą


 Wypad pod zakrzów zaowocował spotkanym rudlem saren w liczbie 21os 

odpoczynek
Zajrzeliśmy do lasku za roślinami i już fajnie się wszystko rozwinęło miodunki,kokorycze,złoć i zdrojówka rutewkowata.


zdrojówka rutewkowata

fiołek wonny

Poszliśmy zobaczyć za wiadukt jak tam wygląda bo jest tam a raczej było takie bagienko ale,że susza to i tam wody nie ma.Sprzątałam tam z siorką i Robertem ze 2 lata temu.I jest względnie czysto tylko to co pominęliśmy.Tato poszedł w prawo zobaczyć czy jest woda w "basenie" i zobaczył w rowie martwego owczarka niemieckiego.Nie był potrącony bo tu auta nie jeżdżą co najwyżej ciągnik.Niestety to częsty widok albo wyrzucone w workach albo tak połozone-smutne,że nie potrafimy zakopać tego zwierzęcia nawet z szacunku.Może ich tak się pozbyć bo już nie potrzebni a po co jeszcze na trumny wydawać kasę?Kolejna szwendaczka to popołudniowy wypad na krępną-tato wysadził mnie przy źródełku i tu rozpoczęłam swoją wędrówkę.Na żródełku wody trochę jest,któś podrzucił opakowania po proszku do prania,mopa i spiralę a mógł pojechać kawałek dalej i jest miejski kosz.Tu w rowie rosła śleziędnica skrętolistna ale ostało się 5 roślin.

kto tą nazwę wymyślił haha
Zawilce gajowe i żółte też słabiej kwitną no w końcu susza.

zawilec żółty

Kopytnik też tu jest dość powszechnie występujący ale kwiat nie łatwo jest znaleźć ukryty pod liściami.

kwiat kopytnika pospolitego
Docierając do wału nie sposób nie zauważyć armagedonu jaki robi rolnik w tej okolicy:(jakby się wściekł na drzewa i krzewy,łąki zaorał,rów pogłębił,łozowiska wyciął i przeorał-ciekawe co mu tam urośnie jak posieje.Podobno ma być kukurydza to dziki będą miały raj-będzie dziczyzna kukurydziana haha-mysliwi nie będą ieliszans na pilnowanie upraw.Tak to jest jak sprzedaje się grunty rolne pod kopalnie czy fotowoltaikę a potem morgów brak i dopłat.Tacy nie powinni ich dostawać.

tak ładnie kwitły bazie

tak wygląda

Na wspomnianym wale też kwinie zdrojówka rutewkowata ciekawe jak to na nią wpłynie w następnych latach i jak daleko posunie się rolnik?

niszczyć bo drzewa to zło

 
zdrojówka
W rowie wody niewiele -zatrzymana pod mostkiem.


 Za to po drugiej stronie w łegu wody moc,rowy pełne,starorzecze też

mokro
I w takim łęgu gdzie jeszcze zostały stare drzewa jest głośniej niż w lesie.Ale za mała ochrona takich miejsc a drzewo w cenie...

korzeń drzewa

Na stawach pusto 2 pary łabędzi,czapla siwa i 2 norki amerykański.

Pzw krapkowice-otmęt się postarało i sporo śmieci zabrali z terenu stawów ale pod tablicą jeszcze worek został a szkoda bo może by już tam nikt nie dokładał z wędkarzy.Cały czas brakuje tego szacunku do przyrody,do otoczenia w którym żyjemy.Przecież ta przestrzeń jest wspólna to dlaczego ja mam oglądać syf,który ktoś zostawia?dla każdego czytającego do przemyślenia...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz