Wiosna zagościła na dobre choć z porannymi przymrozkami a i bez opadów,ledwie jakiś kapuśniaczek i tyle.Babrzyska wyschły zwierzyna szuka miejsc z dostępem wody.Wpis zacznę od wypadu do groszowic zobaczyć na kamienie czy coś uda się znależć i jak się tam zmieniło po roku nieobecności.Znalazłam 3 drewka,dużo żwiru zabrudzone co uniemożliwiało szukanie opolskich agatów.Ptaków też niewiele głównie gęsi,krzyżówki i łabedzie.


Przy okazji pochodziliśmy za surowcem do butelkomatu i wpadło z tego zbioru 40zł tyle znikło puszek i pet 99% nie kaucyjnych czyli można przyjąć 400 opakowań.Po drodze zajechaliśmy na kosorki tam ptasi standard ,woda mocno w dół leci a staw 7demka wygląda jak kałuża.Kolejne wypady to blisko wokół chałupy ale nic ciekawego nie spotkałam jakoś cichawo w lesie,na polach nawet skowronków nie słychać jak na niektórych miejscach.Niedziela to poranny wypad na kopalnie poszwendać się i tu woda w niektórych stawach mocno spadła.Na siwym "wedkarz zrobił sobie stanowisko i jak czyścił z ziela wodę nawalił hałde na stanowisko kruszczyka błotnego:(wytargał głównie ramienice chara hispida.Udało się sfocić parę mszaków,pierwiosnka,przylaszczki i lepiarki wiosenne.
 |
| przylaszczki |
 |
| znajdz lepiarkę:) |
A z grzybów krążkownicę wrębiastą
Wypad pod zakrzów zaowocował spotkanym rudlem saren w liczbie 21os
 |
| odpoczynek |
Zajrzeliśmy do lasku za roślinami i już fajnie się wszystko rozwinęło miodunki,kokorycze,złoć i zdrojówka rutewkowata.
 |
| zdrojówka rutewkowata |
 |
| fiołek wonny |
Poszliśmy zobaczyć za wiadukt jak tam wygląda bo jest tam a raczej było takie bagienko ale,że susza to i tam wody nie ma.Sprzątałam tam z siorką i Robertem ze 2 lata temu.I jest względnie czysto tylko to co pominęliśmy.Tato poszedł w prawo zobaczyć czy jest woda w "basenie" i zobaczył w rowie martwego owczarka niemieckiego.Nie był potrącony bo tu auta nie jeżdżą co najwyżej ciągnik.Niestety to częsty widok albo wyrzucone w workach albo tak połozone-smutne,że nie potrafimy zakopać tego zwierzęcia nawet z szacunku.Może ich tak się pozbyć bo już nie potrzebni a po co jeszcze na trumny wydawać kasę?Kolejna szwendaczka to popołudniowy wypad na krępną-tato wysadził mnie przy źródełku i tu rozpoczęłam swoją wędrówkę.Na żródełku wody trochę jest,któś podrzucił opakowania po proszku do prania,mopa i spiralę a mógł pojechać kawałek dalej i jest miejski kosz.Tu w rowie rosła śleziędnica skrętolistna ale ostało się 5 roślin.
 |
| kto tą nazwę wymyślił haha |
Zawilce gajowe i żółte też słabiej kwitną no w końcu susza.
 |
| zawilec żółty |
Kopytnik też tu jest dość powszechnie występujący ale kwiat nie łatwo jest znaleźć ukryty pod liściami.
 |
| kwiat kopytnika pospolitego |
Docierając do wału nie sposób nie zauważyć armagedonu jaki robi rolnik w tej okolicy:(jakby się wściekł na drzewa i krzewy,łąki zaorał,rów pogłębił,łozowiska wyciął i przeorał-ciekawe co mu tam urośnie jak posieje.Podobno ma być kukurydza to dziki będą miały raj-będzie dziczyzna kukurydziana haha-mysliwi nie będą ieliszans na pilnowanie upraw.Tak to jest jak sprzedaje się grunty rolne pod kopalnie czy fotowoltaikę a potem morgów brak i dopłat.Tacy nie powinni ich dostawać.
 |
| tak ładnie kwitły bazie |
 |
| tak wygląda |
Na wspomnianym wale też kwinie zdrojówka rutewkowata ciekawe jak to na nią wpłynie w następnych latach i jak daleko posunie się rolnik?
 |
| niszczyć bo drzewa to zło |
 |
| zdrojówka |
W rowie wody niewiele -zatrzymana pod mostkiem.
Za to po drugiej stronie w łegu wody moc,rowy pełne,starorzecze też
 |
| mokro |
I w takim łęgu gdzie jeszcze zostały stare drzewa jest głośniej niż w lesie.Ale za mała ochrona takich miejsc a drzewo w cenie...
 |
| korzeń drzewa |
Na stawach pusto 2 pary łabędzi,czapla siwa i 2 norki amerykański.
Pzw krapkowice-otmęt się postarało i sporo śmieci zabrali z terenu stawów ale pod tablicą jeszcze worek został a szkoda bo może by już tam nikt nie dokładał z wędkarzy.Cały czas brakuje tego szacunku do przyrody,do otoczenia w którym żyjemy.Przecież ta przestrzeń jest wspólna to dlaczego ja mam oglądać syf,który ktoś zostawia?dla każdego czytającego do przemyślenia...