niedziela, 19 czerwca 2016
W terenie....
Ostatnio sporo czasu spędzam w terenie zresztą jak zawsze:)Byliśmy w Strzelcach na zakupach to zajrzeliśmy do parku jest tam fajny staw i dużo drzew.z ptaków najwięcej zobaczymy kosów,śpiewaków,krzyżówek,trafi się czapla siwa.
Wybraliśmy się na dzikie wysypisko za Obrowcem zobaczyć czy już zakwitły liliowce ale jeszcze nie,po drodze na łopianie zauważyłam Agapanthia villosoviridescens – Zgrzytnica zielonkawowłosa
Pojechałam na kamieniołom po roślinki ogrodowe,które mi się spodobały a przy okazji uwieczniłam śmieszkę z czymś na łapie i kląskawkę.
w innym miejscu turkawkę-była jeszcze para grzywaczy.
Jednego dnia mocno wiało ale zanim to się zaczęło było spokojnie,więc wybrałam się na kopalnię,po drodze sarna z bliźniakami(fotokoszmarek bo były daleko)
zobaczyłam zbliżające się chmury i coraz silniejszy wiatr,więc uznałam,że czas wracać-co ja się namęczyłam jadąc pod wiatr:(
W sobotę zrobiłam sobie objazdówkę po okolicach,najpierw przegląd łączek a tam 2 brzozy powaliły ambonę:)1:0 dla natury
Nad głową latał bielik i 6 kruków,para dudków,gąsiorek i szpaki.
Znalazłam spore stanowisko wąkroty zwyczajnej
Postanowiłam przejechać przez "szczakla" po drodze przywitały mnie koty
Staw też nie poddaje się niszczycielskim działaniom ludzi i odbudowuje swój naturalny wygląd:)
z dobrodziejstw natury jakim jest woda chętnie korzystają pszczoły z pobliskiej pasieki.
minusem jest to,że wsiedlono chyba tawułę jak dobrze rozpoznaję:(
Obrałam kierunek na Obrowiec do zagrody dla danieli bo ostatnio widziałam tam maluszka i chciałam go sfocić ale nim dojechałam poczułam jakby trawa mi się wkręciła w koło ale niestety to był odgłos schodzącego powietrza z przedniego koła:(no nic fotka daniela i trza było ruszyć z buta w stronę domu....
Ale los się do mnie uśmiechnął i spotkałam znajomych,którzy zaoferowali podwózkę do domu:)Jak się okazało,mimo,że opona miała dobry bieżnik to była dziurawa jak sito i przez to łapałam tak często kapcia,z tyłu też nie lepiej.Pojechałam kupiłam nową oponę i dętkę a tato mówi,że nie ma już sensu w niego ładować bo już i łańcuch może pójść itd wiec pozostaje kupić nowy rower.
Popołudniu na podwórko zawitały 3 gat ważek trzepla zielona,gadziogłówka pospolita i ważka płaskobrzucha-2 pierwsze na foto.
W ogródku zakwitł miłek letni i irys,facelia zwabia sporą rzeszę pszczół i trzmieli.
A dzisiaj też pojechałam na kopalnie-po drodze zające chodzące za zapachem innych osobników-mało zwracają uwagę na to co się wokół nich dzieje:)
Ładnie kwitnący i miododajny czyściec prosty(Stachys recta L)
Na samej kopalni jak zwykle 2 świergotki drzewne,młode modraszki,kosy,turkawka.I ładnie mieniący się Mieniak strużnik (Apatura ilia)
poniedziałek, 13 czerwca 2016
Z okolicy:)
Będzie dużo zdjęć:)W sobotę znowu zrobiłam sobie objazdówkę rowerkiem na Krępną pogoda taka sobie liczyłam na ważki ale było za chłodno i wszystkie się pochowały.Objechałam staw "pod odrą" a tam schyliłam się po puszkę po piwie okazało się,że pod nią gniazdo zrobiła sobie jaszczurka:)
I niestety musiałam położyć ja na miejsce-widocznie metal się nagrzewa dając idealne warunki dla gada zwłaszcza,że nosi w sobie jajeczka:)Na kolejnym stawie samotna głowienka przy gnieździe perkoza dwuczubego.Jakaś taka ospała była.
Para łabędzi latała z stawu na staw w tym sezonie odpuściły sobie lęgi więc maja sporo czasu na "podróże" po odrze:)
W drodze powrotnej zajechałam na dzikie wysypisko-zniknęły metalowe odpady-reszta została.Kwitnie tam dziewanna pospolita(Verbascum nigrum L.) a na niej żerowała gąsienica Kapturnica dziewannówka (Cucullia verbasci)
Dalej zobaczymy nieużytek gdzie rośnie inna odmiana dziewanny,wyka ptasia,maki,bławatki i wiele innych-idealne miejsce dla owadów zapylających a było ich tam sporo:)
Przy cmentarzu w Obrowcu znajdziemy kąkola polnego-sporo okazów-widać aż tak chemii nie ładują na to pole:)
A przy kościele widać już małe bociany:)
Bliżej wygody wjechałam w boczną drogę chciałam skrócić sobie droge przez łąki ale zarośnięte,więc się nie pchałam przeszłam tylko jedną i druga stronę zarośli w poszukiwaniu motyli i trafiły się Lomographa bimaculata i Macaria notata
I mrówka pijąca wodę:)
Jakoś niektóre rośliny w tym roku nie rosną zbyt wysokie,mimo,że zazwyczaj są okazałe.Na foto nostrzyk żółty zazwyczaj ma ok metra a nawet więcej a tu miniaturka:)
W niedzielny poranek jak wstałam za płotem buszował zając:)
Odwiedziliśmy las w Munie zobaczyć czy są jagody-były ale jak weszliśmy trochę nazbierać to co chwilę ściągaliśmy kleszcze z rąk lub spodni-stwierdziliśmy,że nie ma sensu się narażać i poszliśmy pochodzić ale po ścieżkach.Przy końcu tabliczka ścinka drzew-smutne było patrzeć na tak potężne dęby z dziuplami-pewnie jeszcze niedawno ktoś w nich mieszkał i wychowywał młode:(Pnie też "płakały"zalewając się sokami.Kto zezwala na wycinkę drzew w okresie lęgowym?przecież ptaki nie mają mapy gdzie nie zakładać gniazd bo będzie wycinka!
Róża z mojego ogródka
Popołudniu skoczyłam do lasu-trudno było przejść przez jezdnię bo akurat wszyscy wracali z Kamienia śl. ale jakoś się udało:)Na początku trafiła się Cybosia mesomella
Potem "stado" żuków obrabiało g...o-tym powinny się zajmować w lesie zamiast ginąć w puszkach po piwie czy na nęciskach myśliwskich wabione zapachem smrodu:(
Na prześwicie masakra piła-owszem jest to potrzebne ale powinni to zabrać bo niszczą roślinność i tak coraz uboższą bo już trudno spotkać rośliny baldaszkowe,które tu rosły i zwabiały "tabuny" różnorakich owadów:(Po prawej stronie zostały już tylko zewnętrzny szpaler drzew a reszta wycięta:(
trafiła się osa średnia:)
Jeden jedyny(a było ich wiele) dzwonek brzoskwiniolistny
I wazka płaskobrzucha samica:)
nieużytki to takie fajne miejsca dla chwastów,które tak często są tępione na polach uprawnych a mnogość roślin tam występujących jest ogromna-tu mamy pokazane 2 pola po zeszłorocznej kukurydzy-z dobrodziejstw korzystają owady a jak tego nie przeorają to w zimie będzie jadłodajnia dla ptaków.
Na takim małym nieużytku rośnie kilka żmijowców zwyczajnych a wśród nich odmieńce w takim ładnym kolorze:)
A na innym pajak Thomisus onustus upolował pszczołę:)
a dzisiaj chwila w okolicy A4(szwajs)-tam jak zwykle czeremchę opanowały gąsienice namiotnika czeremszaczka:)to zielone przed krzewami to bez hebda-w zeszłym roku wycięty w tym się rozrósł a go znowu opanowały jakieś rosliniarki:)
w okolicy znajdziemy też tojeść rozesłaną.
I motylek nazwę podam później bo muszę się mu dokładniej przyjrzeć:)Do domu wróciłam z gołębiem pocztowym,którego znalazłam w rowie w trawie był głodny-dostał jeść i pić i po godzinie obrał kierunek na dom czyli Łódź:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















































