niedziela, 13 lipca 2014
Kopalniana partyzantka:)
Już od zeszłego tygodnia planowałam "partyzancki"wypad do kopalni Górażdże i tak też zrobiłam dzisiaj.Cel to sfotografowanie wszystkich ważek,które latają na jednym z zbiorników i się udało 4 godziny latania za ważkami i nie tylko zaowocowało 11 gatunków i jednego pięknego biegacza.Dziękuję Piotrkowi z MŚO za oznaczenie ważek i biegacza:)To zaczynamy od tych dużych:
Anax imperator-Husarz władca-pięknie usiadł czego nie robi często:)
Orthetrum brunneum-Lecicha południowa były 2 samce
Libellula quadrimaculata-Ważka czteroplama była para
Sympetrum striolatum-szablak późny
Orthetrum cancellatum-Lecicha pospolita
Teraz małe:
Coenagrion puella-Łątka dzieweczka
Ischnura elegans-tężnica wytworna
Sympecma fusca-straszka pospolita
Enallagma cyathigerum-Nimfa stawowa
Lestes sponsa-Pałątka pospolita
Lestes virens-Pałątka mała
I na koniec biegacz Agonum sexpunctatum
środa, 9 lipca 2014
W pogoni za owadami cz 14.-2014
Dzisiaj przedstawie fotki z 2 dni focenia w lesie górażdżańskim i okolicach.Na początek chrząszcz z rodziny biegaczowatych Biegacz gładki (Carabus glabratus)-zapylał z jednej części drogi na druga ale na chwilę się zatrzymał i coś udało się pstryknąć:)
Kolejnego spotkałam blisko stosu drewna to Biegacz ogrodowy (Carabus hortensis)-ten dał sie sfotografować bez problemu:)
Tego cudaka spotkałam przypadkiem jak wylądował blisko mnie w trawie to Wysmuklinka trawna {Chorosoma schillingi}
A dzisiaj odwiedziłam miejsce gdzie występuje nadobnik włoski(Calliptamus italicus) i udało się go spotkać drugi rok z rzędu,jak widać miejsce mu odpowiada:)
I znowu trafiłam na różowego konika tak jak w zeszłym roku:)
a teraz opiszę śmieszną historię jaka mi się dzisiaj przydarzyła:będąc w terenie nagle się rozpadało i to strasznie to ja niewiele myśląc na rower i heja do domu,gdy dojechałam do przejazdu kolejowego na "wajchach"okazało się,że po drugiej stronie sucho i nawet śladu nie ma by padał deszcz.A ja jechałam zmoknięta jak przysłowiowa kura-mama myślałam,że się przewróci ze śmiechu:)
poniedziałek, 7 lipca 2014
Kałużowe ptaszenie 7.07.2014
Dzisiaj postanowiłam skoczyć w pewne miejsce gdzie jest kałuża i bardzo dużo ptaków z niej korzysta.Rozłożyłam się pod siatka na drodze o 17,słonce jeszcze ładnie dawało co powodowało saunę i po pół godzinie była mokrusieńka:)Pierwszym ptakiem była pliszka siwa tej było pełno, cały czas uwijały się biegając za owadami latającymi nad kałuża:)
Potem przylatywały jeszcze trznadle,zięby,dzwońce,kulczyki,szczygły,paszkot,pierwiosnek,bogatka i pewnie by jeszcze wiele innych przyleciało ale tak w ciągu prawie 2 i pól godziny wyłaziłam spod siatki 4 razy bo a to rower jechał a to quad a to skutery i tak to mi przeszkadzali w spokojnym foceniu:(
A teraz troche o minusach miejsca w którym fociłam to co wyżej napisał plus droga jest kamienista głównie wapień i nie pomyślałam by rzucić jakąś zieloną gałąż na drogę by zniwelować przepalenia.A na pocieszenie dla Karmnik54 to na 120 fotek zrobionych tego dnia wybrałam tylko 8 i to nie są zadowalające ale coś pokazać można.Także nie zawsze wszystko się udaje tak jak byśmy chcieli ale to motywacja by wrócić i poprawić to co się zepsuło:)
sobota, 5 lipca 2014
Turawa i okolice osieka.5.07.2014
Dzisiaj z kolegą wybraliśmy się cosik popatrzeć na ptaki.W końcu trza było lunetę z pajęczyn odkurzyć bo już zarosła z nieużywania:)Padło na j.Turawskie i tu wielkie rozczarowanie poziom wody wysoki dopiero pod koniec lęgów zamiast od maja wodę podnieść tak jak jest teraz to dopiero niedawno to zrobili co skutkowało wyniesieniem sie ptaków lęgowych.z tego co udało się zobaczyć to ok 20 perkozów dwuczubych w tym co najmniej 6 wysiadujących,łyski,krzyzówki,rybołów,kilka kormoranów,rybitw czarnych i rzecznych,14 łęczaków i para srokoszy z młodym.
tak powinna wyglądać turawa od wiosny.
No nic Rafał wymyślił,że pojedziemy jeszcze na staw koło miejscowości osiek.A tam ptasio raczej ubogo bo tylko krzyzówki,łyski,odzywające się bączki i błotniak stawowy.Ale za to owadzio jak najbardziej ciekawe miejsce:)
Trafiła nam się jakaś zalotka ale to koledzy z MŚO oznacza i jeszcze parę innych:)
Zalotka większa (Leucorrhinia pectoralis)-gatunek chroniony:)
A tu widoczki na staw
I Rafał wypatrzył rosiczkę i torfowca jak dobrze pamietam nazwę hehe
Teren bardzo ładny lasy brzozowe wyglądały jak fototapeta,sporo podmokłych terenów,cieków.Ech duzo by tam czasu trza było spędzić by to ogarnąć.
Na koniec 2 fotki boćków.
piątek, 4 lipca 2014
Burzowo i różności
2.07 słonce zachodziło bardzo czerwono,wręcz dziwnie bo leżąc i oglądając tv wyjrzałam przez okno a sąsiada dom zmienił kolor na fioletowy-w pierwszej chwili pomyślałam,że coś z moim wzrokiem nie tak ale gdy poszłam zobaczyć zachód słońca z drugiej strony to już wiedziałam,że nic dobrego z tego nie będzie.I tak też było na 23 mieliśmy tatę odwieść do opola na autobus na wschód a tu zaczęła się kanonada z nieba.Wygoniłam mamę z siostrą niech jadą a ja zostałam w domu(co ciekawe za chorula już było sucho)i wziełam aparat w dłoń i czekałam na pioruny:)Oczywiście fotki z kompakta i przez szybę:)
Potem raz tak błysło,że zrobiło się jasno nad domami:)
I jeszcze ostatni mały piorunek i się uspokoiło.
jednak refleks jeszcze mam i tylko 6 zdjęć był nie trafionych,w innych latach to nawet i 50 się zdarzało pustych:)
Dobra koniec tych strachów piorunowych,teraz czas na owady pierwszy to fruczak gołąbek ciężko go uchwycić bo zawisa prawie jak koliber.
drugie to mrówki pilnujące swojego jedzenia czyli mszycy.
Kolejny to grabarz pospolity spotkany w lesie.
I na koniec zając na starym torowisku,na początku siedział na środku drogi ale potem pokicał na łąkę obok.
środa, 2 lipca 2014
Objazdówka rowerowa.2.07
Na dzisiaj zaplanowałam sobie objazd rowerem okolice goldu.I tak na początek drogi przy lesie przywitał mnie gąsiorek
Dalsza droga to w kierunku obrowca zobaczyć na stos drzewa co tam leżał ale niestety nic z chrząszczy nie udało mi się wypatrzeć.Po drodze na barierkach siedziały młode jakółki dymówki i rodzice je karmili-szkoda,że nie wyszły dobrze fotki jak podawała pokarm młodemu:(
Dalej już bliżej goldu para pustułek,kilka wron siwych i 6 bocianów białych z czego jeden coś znalazł na polu i postanowił zabrać to do gniazda:)
Na golcie udało mi się sfotografować szafrankę i leciche pospolitą.była jeszcze jakaś duża samica ale nie udało mi się jej uchwycić.
Potem jeszcze widziałam czaple siwą,pliszkę siwą i żółtą,kukułki,wilgi i 3 myszołowy z czego jeden młody.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

