czwartek, 11 kwietnia 2013
wysypisko smieci gogolin 11.04
Dzisiaj ponownie wybrałam się na gogolińskie wysypisko w celu przejrzenia mew i tego co jeszcze tam zagląda.Jadąc koło boiska spotkałam dudka-to pierwsza obserwacja w tym roku.Na wysypisku trudno było szukac plastików bo mewy sobie odpoczywały,ale po godzinie lukania


udało mi się namierzyc pare mew czarnogłowych-jedna miała czerwony plastik,jednak po chwili usiadła i nie mogłam dalej próbowac odczytac:(Foto przez lunete wyszły kiepsko.był tez biały plastik na smieszce ale tez nie odczytany:(jedyne co to koncowa cyfra i 2 literki YA7.Pokazały sie bociany białe,myszołowy,troche drobnicy buszujacej w trawach.było warto:)
poniedziałek, 8 kwietnia 2013
objazdowka po stawach w januszkowicach,rozwadzy i obrowcu 8.04
Dzisiaj namowila siostrę na objazd po stawach i jak zwykle było fajnie,nie dość,że pogoda dopisała to jeszcze bylo na co patrzec:)Na Januszkowicach sporo głowienek,czernic,łysek,świstunów i rodzynki w postaci podgorzałki,6 rożeńcow i 8 płaskonosów:)były tez pierwiosnki,









pliszki,kląskawka,para bielaczków,gagoły,kolonia śmieszeki i kilka duzych mew.Kormoranów mało podłóg poprzedniego roku.
Na rozwadzy tylko głowienki i świstuny oraz 2 mewy duże i pokazał się czarny bocian,którego skutecznie przegoniła w powietrzu mewa.Jest tez smutny akcent jaki mozna było zobaczyc mianowicie wypalony brzeg cegielni i całej łaki obok stawu-kurcze czy ci ludzie nie wiedzą co to kosiarka spalinowa?powinno sie pzw pociagac za koszty akcji gasniczej bo to napewno wedkarzy sprawka:(
Zajrzelismy także na obrowiec na staw tam tylko para łysek i krzyzówki i znowu widok wypalonej trzciny i całej laki-poprostu bezmuzgowcy!
Na foto przedstawiam widok wypalonej łaki w obrowcu i sterty drutów spalonych opon na januszkowicach-"ekologia".
A na konie jeszcze foto jemiołuszki karmnikowej jest od 3 dni rano.


niedziela, 7 kwietnia 2013
emilówka dziś:)
Dzisiaj jak zwykle jak słońce sie pojawiło ruszyłam na emilówke.sporo ptaków zaglądało do karmnika szczygły,gile,czyże,sikory,dziecioł.Ale pojawił sie też niespodziewany gość-koziołek.Jak gdyby nigdy nic spacerował i ocierał się o gałęzie,to



śnieg rozkopywał,wyrzucajac go ponad siebie.dopiero po długiej chwili zauwazył siatkę,troche powąchał powietrza-udał,że ucieka i po kilku metrach jak wczesniej rozgartał snieg:)
sobota, 6 kwietnia 2013
objazdówka po okolicach zawadzkiego
Dzisiaj wybrała sie z kolega na objazdówke po stawach.Na osadnikach w strzelcach op. duzo cyraneczek,krzyzowek,samica rożeńca,para łabedzi niemych z obrożą 35MY,samotniki,cn 3 wodniki,kląskawki.I jakis slad dużego ptaka,okub i wypluwka.Na stawach w utracie kilka labedzi niemych,samiec rożeńca,płaskonosy,




świstuny,krakwy,łyski,bocian biały i czarny,czaple siwe,dz.zielonosiwy,pliszki siwe.Szału nie było a i pogoda do d...niech ta wiosna przychodzi.Na polach sporo saren,bazantow,szpakow,paszkotów,lerki,makolągwy itp.spotkalismy tylko 2 gegawy i 2 zurawie.
niespodzianka w domowym karmniku:)
Dzisiaj Ptaki podglądała moja siostra w przydomowym karmniku:)I miala szczęście bo przyleciało 12 szczyglów i jemiołuszka,jednak zabrałam jej kompakta na wyprawę,wiec została jej lustrzanka.A jak wiadomo mój obiektyw jest nieprzywidywalny i raz cyka fotki bajeczne a raz robi mydło:(



Na szczęście kilka fotek wyszło względnie wiec sie nimi pochwale na blogu:)
piątek, 5 kwietnia 2013
Ptaki gogolinskiego wysypiska śmieci
Dzisiaj wybrałam sie na gogolińskie wysypisko zobaczyć co tam się dzieje czy sa jakies ptaki.I sie nie pomyliłam pełno smieszek,szpaków,gawronów.Troche pliszek,mazurków.Było co przeglądać,kilka smieszek miało plastiki ale tylko jeden udało mi sie dobrze odczytac przez





lunete,reszta była zbyt daleko a fotki wyszły kiepsko bo ciemnawo było.Szkoda bo mogły byc ciekawe zwrotki:)Potem chciałam zobaczyc co dzieje się pod pasnikiem(ale bylam głupia) i tak targałam za soba rower brnąc w sniegu juz miałam ochotę zostawić go tam do lata ale czym będę jezdzić:)
poniedziałek, 1 kwietnia 2013
1.04 emilowka i domowy karmnik
Niestety zima nie chce odejśc a na fotka widać jak wczoraj nasypało sniegu.to niestety nie prima aprylisowy żart tylko smutna prawda.Karmniki przezywaja prawdziwe oblężenie w domowym pełno szpaków,kwiczołow,trznadli,wrobli,mazurków,czyzy,pojawiły się szczygły i krogulec








.Dzisiaj od rana to samo.wybralismy się z Marzeną na emilówkę dac jeść ale to była ciężka wyprawa-przez cała zime tak się nie zmęczyłam by tam dojść.ale pojawiły się krzyzodzioby,szczygieł i reszta ekipy lesniej.hitem okazał się zniczek,którego wypatrzyłam łażąc po lasku:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)